Codziennie wypija się na świecie miliardy filiżanek herbaty, co nie znaczy, że wszędzie smakuje ona tak samo. Wręcz przeciwnie - w zależności od kraju, inaczej się ją parzy, innego smaku oczekuje i inaczej podaje. „Herbata powinna być gorzka jak śmierć, słodka jak życie i delikatna jak miłość” - mówi marokańskie przysłowie. Egipcjanie też lubią napar bardzo mocny i słodki,czasami wręcz gęsty, barwy czarnego atramentu. Libijczycy wsypują do czajnika 5-8 łyżeczek herbaty, dwie filiżanki cukru (!) i gotują napar 20-30 minut. Beduini piją herbatę w trzech rundach, naprzemiennie zaparzając w miniaturowych filiżankach lub szklankach bardzo cierpki, syropowy napar. Przyrządzanie herbaty jest ich ulubionym zajęciem, a czasochłonny rytuał to szansa na lepsze poznanie współbiesiadników. To tylko kilka bliskich sobie narodów. Pozostało ich na całym świecie jeszcze kilkaset i każdy ze swoimi herbacianymi zwyczajami.

Podobne wpisy: