Dziś miłośnicy herbaty mają łatwe życie. Informacje dotyczące parzenia herbaty są łatwo dostępne - wystarczy chociażby przekartkować herbaciany kalendarz Dilmah i już wiadomo, co herbata lubi, a czego nie. Kiedyś sekrety przygotowywania naparu przekazywano z pokolenia na pokolenie. Nie było podręczników ani poradników. Wiedzę herbacianą ujawnił w 780 roku Lu Yu, poeta i miłośnik herbaty. ,,Najlepsze liście muszą być pofałdowane jak skórzane buty z cholewami tatarskich jeźdźców, powinny skręcać się jak kosmata broda potężnego bawołu, lśnić jak morze poruszane lekkim zefirkiem, rozsiewać zapach jak mgła unosząca się z rozpadlin górskich, mieć soczystość i miękkość gleby zroszonej delikatnym deszczykiem” - rozpływał się Lu Yu. Jego księga jest jednym z najwspanialszych dzieł dotyczących uprawy i produkcji herbaty, sposobów jej parzenia i ceremonii podawania. Dzieło zawiera także rozdział krytykujący wulgarność prostackich sposobów picia napoju. I za to też mu chwała.

Podobne wpisy: